Szybka porada ✆ 731 229 743 | Wyłączny dystrybutor Olympus+
Odrzuć

Czy mineralizacja wody po odwróconej osmozie poprawia jakość wody?

Wstęp

Odwrócona osmoza (RO, reverse osmosis) stała się jednym z popularnych systemów uzdatniania wody pitnej. Technologia ta skutecznie usuwa z wody bakterie, wirusy, pestycydy, metale ciężkie, mikroplastik oraz znaczną część rozpuszczonych soli mineralnych. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy niemal całkowicie zdemineralizowana woda zostaje uznana za produkt „idealny”, a jej późniejsza mineralizacja, niewielkim wkładem wapniowo-magnezowym, ma rzekomo przywracać jej wartość biologiczną. Współczesna literatura naukowa coraz częściej wskazuje, że takie podejście może być nadmiernym uproszczeniem. Naturalna woda, szczególnie podziemna (należy zaznaczyć, że w Polsce większość wody pitnej pochodzi z podziemnych ujęć), jest bowiem niezwykle złożonym układem geochemicznym zawierającym nie tylko wapń i magnez, lecz również dziesiątki mikroelementów obecnych w śladowych ilościach, które mogą odgrywać istotną rolę biologiczną.

Naturalna woda jako roztwór geochemiczny

Woda występująca naturalnie w środowisku przez dziesiątki lub setki lat pozostaje w kontakcie ze skałami, minerałami i warstwami geologicznymi. W wyniku tych procesów rozpuszcza szerokie spektrum jonów i mikroelementów.

Najważniejsze składniki naturalnych wód obejmują:

  • wapń (Ca²⁺)
  • magnez (Mg²⁺)
  • sód (Na⁺)
  • potas (K⁺)
  • wodorowęglany (HCO₃⁻)
  • siarczany (SO₄²⁻)
  • chlorki (Cl⁻)
  • krzemionkę i krzemiany

Jednak nowoczesne analizy ICP-MS (Spektrometria mas sprzężona z plazmą wzbudzaną indukcyjnie) pokazują, że naturalne wody zawierają również śladowe ilości:

  • litu,
  • boru,
  • selenu,
  • molibdenu,
  • strontu,
  • jodu,
  • wanadu,
  • cynku,
  • manganu,
  • kobaltu,
  • miedzi.

Według Ingegerd Rosborg, badaczki związanej z KTH Royal Institute of Technology w Sztokholmie, woda pitna może stanowić istotne źródło nawet 22 biologicznie aktywnych minerałów i pierwiastków śladowych. Rosborg podkreśla, że człowiek przez tysiące lat ewolucyjnie adaptował się do spożywania naturalnych wód bogatych mineralnie, a nie wody niemal całkowicie zdemineralizowanej. Drinking Water Minerals and Mineral Balance: Importance, Health Significance, Safety Precautions.  Wydawnictwo Springer. Autorka mówi, że „Organizm najlepiej wchłania minerały, gdy pije wodę” i podkreśla, że liczy się nie tylko ilość wypijanej wody. Co najmniej równie ważne jest spożywanie odpowiedniej ilości i zachowanie odpowiedniej równowagi ponad 20 niezbędnych minerałów, w tym wapnia, magnezu, wodorowęglanów, selenu, molibdenu i krzemu. Wszystkie one w różny sposób przyczyniają się do ochrony przed różnymi chorobami, takimi jak stany zapalne, nadciśnienie, cukrzyca, osteoporoza, choroby układu krążenia i nowotwory.

Problemy odwróconej osmozy

Membrana RO usuwa zwykle 95–99% rozpuszczonych substancji mineralnych. W rezultacie uzyskuje się wodę o bardzo niskiej mineralizacji, często poniżej 20–50 mg/l TDS. Tak oczyszczona woda ma kilka cech problematycznych:

1. Utrata naturalnego spektrum minerałów

Standardowe wkłady mineralizujące dodają zwykle i to w niewielkim stopniu, jedynie:

  • wapń,
  • magnez,
  • czasem sód lub potas.

Nie odtwarzają natomiast pełnego spektrum mikroelementów występujących w wodach naturalnych. W praktyce oznacza to, że sztucznie mineralizowana woda pozostaje geochemicznie bardzo uproszczonym roztworem.

2. Niestabilność składu

Skład mineralny naturalnej wody głębinowej jest względnie stabilny i wynika z wieloletnich procesów geologicznych. Tymczasem skuteczność wkładów mineralizujących zależy od:

  • przepływu wody,
  • temperatury,
  • stopnia zużycia złoża,
  • czasu kontaktu z medium mineralnym.

W praktyce rzeczywisty skład końcowy często odbiega od deklaracji producenta.

3. Niska całkowita mineralizacja

Wiele systemów RO po mineralizacji osiąga jedynie 50–150 mg/l TDS. Tymczasem większość naturalnych wód uznawanych za pełnowartościowe biologicznie zawiera 300–1000 mg/l minerałów.

WHO zwraca uwagę, że bardzo niskozmineralizowana woda może nie być optymalna jako jedyne źródło nawodnienia w długim okresie.

Szczegółowo na temat wpływu odwróconej osmozy na nasze zdrowie można przeczytać na naszym blogu w artykule. „Systemy odwróconej osmozy w domach i ich wpływ na nasze zdrowie.” Tutaj skupiamy się tylko na działaniu mineralizatorów.

Co deklarują producenci mineralizatorów do odwróconej osmozy?

Jak działa typowy mineralizator RO?

Aby poprawić smak i częściowo odtworzyć skład mineralny, producenci stosują tzw. wkłady mineralizujące.

Najczęściej są to niewielkie liniowe filtry zawierające:

  • dolomit,
  • kalcyt,
  • złoża wapniowo-magnezowe,
  • mieszanki ceramiczne,
  • skały mineralne,
  • granulat koralowy lub magnezowy.

Woda przepływając przez wkład rozpuszcza część minerałów i wzbogaca się głównie w wapń oraz magnez.

Jakie minerały deklarują producenci?

Analiza specyfikacji najpopularniejszych producentów pokazuje, że mineralizatory najczęściej dodają:

1. Wapń (Ca²⁺)

To podstawowy minerał stosowany niemal we wszystkich wkładach.

Deklarowane wartości, jeżeli takie są, po mineralizacji zwykle wynoszą:

  • około 10–40 mg/l
  • rzadziej 50–80 mg/l.

Wymagane: 80 – 120 mg/l.

Źródłem wapnia jest zwykle:

  • kalcyt (CaCO₃),
  • dolomit,
  • mieszanki ceramiczne.

2. Magnez (Mg²⁺)

Drugi najczęściej deklarowany minerał.

Typowe deklaracje:

  • 2–15 mg/l,
  • w bardziej zaawansowanych systemach 20–30 mg/l.

Wymagane: 30–60 mg/l

Najczęściej stosowane źródła:

  • dolomit,
  • tlenek magnezu,
  • granulaty magnezowe.

3. Sód i potas

Stosunkowo nieliczne systemy deklarują śladowe ilości:

  • sodu,
  • potasu.

Jednak producenci rzadko podają ich dokładne stężenia.

4. Wodorowęglany

Powstają pośrednio podczas rozpuszczania minerałów wapnia i magnezu. Producenci często reklamują je jako:

  • „alkalizację”,
  • „podniesienie pH”,
  • „buforowanie kwasowości”.

Wymagane: 150–400 mg/l

Jaką mineralizację TDS osiągają systemy RO?

Większość producentów deklaruje końcową mineralizację na poziomie:

  • 50–150 mg/l TDS
  • czasem 150–250 mg/l w systemach „premium”

Wymagane: 300–700 mg/l

Dla porównania:

  • wiele naturalnych wód mineralnych zawiera 300–1500 mg/l,
  • naturalne wody lecznicze mogą przekraczać 2000–5000 mg/l.

Jeśli uwzględnić tylko podstawowe domieszki wody można powiedzieć, że ich zawartość w wodzie, przynajmniej powinna mieścić się w poniższych przedziałach:

  • mineralizacja TDS: 300–700 mg/l
  • wapń: 70–120 mg/l
  • magnez: 30–60 mg/l
  • sód: <30 mg/l
  • wodorowęglany: 150–400 mg/l

Oznacza to, że nawet po mineralizacji większość systemów RO dostarcza wodę relatywnie ubogą mineralnie.

Co producenci podkreślają marketingowo?

Najczęstsze deklaracje marketingowe obejmują:

  • „przywracanie naturalnych minerałów”
  • „odtworzenie naturalnej struktury wody”
  • „woda alkaliczna”
  • „żywa woda”
  • „woda podobna do źródlanej”.

Problem polega na tym, że większość tych stwierdzeń nie ma precyzyjnej definicji naukowej.

W praktyce mineralizator:

  • nie odtwarza pełnego spektrum mikroelementów naturalnej wody,
  • nie odtwarza naturalnych procesów geochemicznych,
  • dodaje jedynie ograniczoną liczbę jonów.

Problem ograniczonego spektrum minerałów

Naturalne wody głębinowe zawierają często:

  • lit,
  • bor,
  • stront,
  • krzem,
  • selen,
  • molibden,
  • mangan,
  • cynk,
  • jod.

Tymczasem większość mineralizatorów RO:

  • nie zawiera tych pierwiastków,
  • nie deklaruje ich obecności,
  • nie prowadzi ich kontroli laboratoryjnej.

W rezultacie końcowa woda pozostaje uproszczonym roztworem kilku podstawowych soli.

Dyskusja o wodzie zwykle ogranicza się do wapnia i magnezu, podczas gdy naturalne wody dostarczają również mikroelementów obecnych w ilościach śladowych, ale biologicznie aktywnych.

Naturalna woda nie jest wyłącznie sumą jonów. Jej skład chemiczny pozostaje wynikiem dynamicznej równowagi geochemicznej obejmującej:

  • potencjał redoks,
  • buforowość,
  • obecność krzemionki,
  • relacje jonowe,
  • naturalne kompleksy mineralno-organiczne.

Dodanie kilku soli mineralnych, i to w niewystarczającym stopniu, do wody po RO nie odtwarza tej złożoności.

W praktyce oznacza to, że mineralizowana woda po odwróconej osmozie jest chemicznie bardziej zbliżona do laboratoryjnego roztworu soli niż do naturalnej wielomineralnej wody głębinowej.

Poza tym:

Niestabilność parametrów

Producenci rzadko podkreślają, że skuteczność mineralizacji zależy od:

  • przepływu,
  • temperatury,
  • ciśnienia,
  • czasu kontaktu z wkładem,
  • stopnia zużycia złoża.

Oznacza to, że realne parametry wody mogą zmieniać się w czasie i odbiegać od wartości deklarowanych.

W rzecczywistości:

  • świeży wkład może oddawać więcej minerałów, ale i tak za mało
  • zużyty wkład może mineralizować minimalnie
  • dwa identyczne systemy mogą dawać różny skład końcowy wody w zależności od warunków

Alkalizacja a mineralizacja

Wiele nowoczesnych systemów RO reklamuje również „alkalizację” wody.

Najczęściej polega ona na:

  • zwiększeniu ilości wodorowęglanów
  • podniesieniu pH do około 8–10.

Jednak samo wysokie pH:

  • nie oznacza wysokiej mineralizacji,
  • nie oznacza obecności szerokiego spektrum minerałów,
  • nie czyni automatycznie wody biologicznie bardziej wartościową.

Woda może mieć wysokie pH i jednocześnie pozostawać bardzo uboga mineralnie.

Wnioski

Deklaracje producentów mineralizatorów wskazują, że ich głównym celem jest:

  • poprawa smaku,
  • częściowe uzupełnienie wapnia i magnezu,
  • podniesienie pH.

Nie deklarują, bo nie mają do tego podstaw, że standardowe wkłady mineralizujące:

  • odtwarzają pełny skład naturalnej wody,
  • przywracają wszystkie albo przynajmniej część, mikroelementów usuniętych przez membranę RO,
  • zapewniają geochemiczną równoważność z wodą źródlaną lub głębinową.

W praktyce większość systemów mineralizacji:

  • dodaje jedynie kilka podstawowych jonów,
  • osiąga stosunkowo niską mineralizację końcową,
  • pozostawia wodę znacznie uboższą niż naturalne wody.

Utożsamianie uproszczonej mineralizacji z odtworzeniem naturalnej jakości wody jest naukowo nie do obrony.

Dostępne dane sugerują, że:

  • naturalna woda stanowi złożony układ wielomineralny
  • znaczenie biologiczne mają nie tylko wapń i magnez, ale również mikroelementy
  • standardowe wkłady mineralizujące odtwarzają jedynie niewielki fragment naturalnego składu
  • woda po RO pozostaje pod względem geochemicznym znacznie uboższa niż naturalne wody
  • że woda po mineralizacji w systemach RO, może poprawić smak ale nie przywraca jej walorów zdrowotnych

Należy więc sobie odpowiedzieć na pytanie czy przy uzdatnianiu wody w naszej kuchni, lepiej jest najpierw wyjaławiać wodę i potem ją wzbogacać ( w jakim stopniu opisaliśmy powyżej) czy wykorzystywać systemy, które usuwają zanieczyszczenia ale pozostawiają skład mineralny wody nienaruszony.

Dodaj komentarz